Światło przy tapczanie z led pełni zupełnie inną funkcję niż sufitowy kinkiet czy lampa stojąca. Ponieważ tapczan z led to mebel, który sam w sobie emituje poświatę, nie potrzebujesz dodatkowego mocnego źródła światła ogólnego. Zamiast tego postaw na rozwiązanie, które podkreśli jego bryłę i stworzy kameralny nastrój. Najlepiej sprawdzi się ciepła biel o temperaturze barwowej od 2700K do 3000K. Taka barwa odpowiada tradycyjnej żarówce, działa uspokajająco i sprawia, że tkanina obiciowa wygląda na głębszą i bardziej miękką. Unikaj zimnego, niebieskawego światła powyżej 4000K – nada ono salonowi surowość i optycznie postarzy kolorystyke wnętrza, a dodatkowo będzie męczyć wzrok wieczorem, gdy zechcesz odpocząć z książką lub obejrzeć film.
Jeśli zależy Ci na funkcjonalności, rozważ tapczan z led w wersji z regulacją temperatury barwy. W praktyce wygląda to tak, że rano lub w słoneczne południe ustawiasz neutralne 4000K, które pobudza i dobrze doświetla przestrzeń podczas sprzątania lub pracy zdalnej. Z kolei po zmroku przełączasz się na tryb relaksu, gdzie barwa spada do 2200K, czyli poziomu świecy. Kluczowe jest jednak rozproszenie światła. Diody powinny być schowane w profilu mebla tak, aby świeciły w stronę ściany lub podłogi, a nie bezpośrednio w oczy. Najlepszy efekt uzyskasz, gdy oprawa jest matowa, a poświata tworzy delikatną smugę na podłodze. Dzięki temu unikniesz efektu reflektorów i zapewnisz sobie miękkie, pośrednie oświetlenie, które nie koliduje z telewizorem ani nie powoduje odblasków na ekranie.
Pamiętaj też o intensywności i rozmieszczeniu taśm LED. Dla przeciętnego salonu o powierzchni 15-20 metrów kwadratowych wystarczy podświetlenie o mocy około 8-10 watów na metr bieżący. ten poradnik montuj jednak diod na całym obwodzie tapczanu z led – lepiej umieścić je tylko w dolnej części siedziska oraz ewentualnie w jednym pionowym boku, blisko kąta czytelniczego. W ten sposób światło staje się akcentem, a nie dominującym źródłem. Dodatkowo zadbaj o możliwość ściemniania – nawet najpiękniejsza barwa będzie męczyć, jeśli nie dasz rady jej przyciemnić. Praktycznym trikiem jest podłączenie oświetlenia do pilota lub aplikacji, dzięki czemu zapalisz je z kanapy bez wstawania. Pamiętaj, że światło ma podkreślać teksturę materiału i linię mebla, więc unikaj umieszczania diod za bardzo z tyłu, blisko oparcia – w przeciwnym razie zamiast efektu „lewitowania” uzyskasz tylko jasną plamę na ścianie, która zdominuje cały salon.